Od rana w naszej szkole panował niezwykły nastrój. Przyjdzie – nie przyjdzie? – szeptano w różnych miejscach.

            Oczywiście, nie zawiódł. Na trzeciej lekcji zjawił się św. Mikołaj w towarzystwie aniołów i księdza proboszcza.

            Okazało się, że wszyscy byli grzeczni, więc otrzymali upominki.

            Jeszcze tylko pamiątkowe zdjęcie i można skosztować słodkości.

Do następnego roku, św. Mikołaju.